wielokulturowość

"Witamy w Polsce" – to hasło jeszcze nigdy nie brzmiało tak ekskluzywnie. 9:25 - z Berlina do Warszawy Centralnej przyjeżdża pociąg. Wysiada z niego grupka Turków. Ciągną za sobą walizki. Stosy walizek. To tutaj zaczyna się ich półroczna przygoda o nazwie Polska. Nie wiadomo skąd i dlaczego przez lata w świadomości Turków, Polska kojarzona jest z luksusem, nowoczesnością i pięknem. Zwłaszcza z tym ostatnim. Pracując w jednym z warszawskich hosteli, Turków mijałem codziennie. Każdy przyjeżdżał tutaj z wielkim bagażem oczekiwań. Czy Polska je spełnia? No właśnie.
Księgarnia na Tłomackiem to działająca od wielu lat w budynku Żydowskiego Instytutu Historycznego im. Emanuela Ringelbluma w Warszawie księgarnia specjalizująca się w sprzedaży książek z zakresu szeroko rozumianej tematyki żydowskiej.
Każdy z nas ma w mniejszym lub większym stopniu wielokulturowość w sobie. Absolutnie każdy. Niedawno było głośno w Europie, o tym, jak wielokulturowość przegrywa. Zabrzmiało jakoś bardzo osobliwie, by nie powiedzieć dziwnie.
Kultura i współżycie opierają się na języku – zwłaszcza wspólnym, o ile w danej grupie ma on szanse na trwałe istnienie lub przynajmniej przyszłe powstanie. Język kształtuje podstawowe ramy naszego codziennego myślenia i postrzegania świata. Zawiera główne założenia, co do tego, jakiego zachowania innych spodziewać się można w określonej sytuacji, do jakiego stopnia można mieć zaufanie do nich i kiedy bardziej opłaca się nieufność wobec otoczenia społecznego. Wreszcie sugeruje, z kim należy komunikować się i na co należy spuścić zasłonę milczenia. Dla każdego ludu lub narodu obowiązuje więc nie tylko zasada „co kraj, to obyczaj”, ale również zestaw językowych reguł co do tego, jak oswoić rzeczywistość binarnym kodowaniem składającym się z mowy i milczenia.
Tak już ułożone nasze życie, że traktujemy realność dookoła nas w zależności od subiektywnych szczegółów. Kiedy przyjeżdżamy do obcego kraju na tydzień, jako turyści albo na miesiąc, w ramach studenckiej wymiany – to jedna bajka, ale kiedy wybieramy inne państwo dla swojego stałego pobytu to już coś całkiem innego.
Od pewnego czasu coraz częściej słyszę o teorii islamizacji Europy. Myślę, że każdy ma o niej przynajmniej podstawowe pojęcie: oto Europejczycy obawiają się, że ich kultury narodowe, pod naporem islamskich imigrantów przybywających na Stary Kontynent coraz liczniej, ulegną ich wpływowi i utracą swą dotychczasową tożsamość.
Urodzona w 1985 roku, w Gdańsku. Konferansjerka, psycholożka i trenerka w warszawskiej szkole uwodzenia Woman's Attitude. Ma korzenie w Polsce i Demokratycznej Republice Konga. 
Kiedy myślę o integracji, pojawia się od razu zasadnicze pytanie. Zakładam przez chwilę, że duet Gość i Gospodarz siedzą i patrzą na wielki ekran z napisem integracja. Wtedy wynurza się owe nurtujące mnie pytanie. Czy rzeczywiście jeden i drugi rozumieją dokładnie tak samo napis widniejący na ekran? Na naszym nadwiślańskim podwórku, czy Polak i cudzoziemiec mają na myśl to samo, gdy pada słowo integracja?
Jeszcze dziesięć lat temu pytanie o to, czy Warszawa jest El Dorado – kogokolwiek by o to nie zapytać – nosiło znamiona dobrego żartu. Pamiętam jeszcze pierwsze lata po moim przyjeździe. W tamtym czasie, kiedy dwie „kolorowe” osoby czy dwaj Azjaci pojawiali się w jednym wagonie metra, przypatrywałem im się tak, jak przypatrywano by się kosmicie wykonującemu taniec Michaela Jacksona w dyskotece.
„Czasami, kiedy w myślach patrzę dziesięć lat wstecz, zastanawiam się: Co ja sobie myślałam?”. Miała bardzo zorganizowane życie: praca w studio, na Uniwersytecie, końcówka studiów magisterskich i początek doktoratu. Wtedy poznała Polaka, zaczęli się spotykać, aż w końcu wzięli ślub. Ze względu na jego pracę, ona opuściła Brazylię i pojechała za nim do Europy. Pierwszym przystankiem były Niemcy, ale niedaleko była Polska i ostatecznie tam właśnie się przeprowadzili.
Ventzislav Piriankov – Ventzi urodził się w  1971 r. w Choumen w Bułgarii. Od najmłodszych lat uczył się u znanego bułgarskiego malarza Anastasa Konstantinova. Studiował przez rok na Akademii Sztuk Pięknych w Sofii, po czym przyjechał do Polski aby kontynuować studia na poznańskiej ASP.Studia ukończył w 1995 r. dyplomem z malarstwa w pracowni prof. Jacka Waltosia. Ventzi już jako bardzo młody człowiek osiągnął dojrzałość artystyczną. Jeszcze w czasie nauki w liceum zaczęto wystawiać jego obrazy w galeriach w Plovdiv, mieście artystów z którego pochodził i w którym się uczył.
Mural w bramie budynku przy ulicy Nowolipie 3, poświęcony kobietom związanym z dzielnicą Muranów.
Drodzy Czytelnicy! Chcę Państwu przedstawić białoruską dziennikarkę i prowadzącą najważniejszy program informacyjny Biełsat TV (1) „Obiektyw”– Alinę Koushyk.  
Był przedostatni dzień sierpnia. Znalazłem się w ogromnym tłumie. Nie pamiętam, kiedy byłem wśród tylu ludzi. Chyba na Woodstocku, gdzie było ćwierć miliona uczestników. W sercu Warszawy, jako że nie przepadam specjalnie za marszami i protestami ulicznymi, nigdy nie byłem w tak licznym tłumie, jak ten który wyszedł ze Stadionu Narodowego tamtego wieczoru.
Restauracja Spring Roll to idealne miejsce dla wszystkich miłośników kuchni orientalnej. Specjalizuje się w smakach i aromatach Dalekiego Wschodu, z największym naciskiem na autentyczne dania wietnamskie.
Wybiła 7:08. Warszawa budzi się do życia. Dworzec Zachodni. Odjeżdża autobus do Krosna. Stamtąd już tylko chwila, chwileńka, chwilusia. Dzisiaj zabieram Państwa w podróż na Łemkowszczyznę. Tak się złożyło, że co roku w Zyndranowej jest łemkowski festiwal Od Rusal do Jana, gdzie zjeżdzają się Łemkowie z całego świata. Dzisiaj nauczymy się innego życia. Dzisiaj Warszawa będzie bawić się w malutkiej wiosce między Polską, a Słowacją. Dzisiaj będziemy mówić tylko po łemkowsku, jeść pierogi z ziemniakami i miętą. Ale od początku - każdą lekcję należy zacząć od pytań. Tak więc proszę, słucham. Dokończmy zdanie: Łemkowie to... 
Polka, której korzenie sięgają aż do Republiki Południowej Afryki i jednego z najmniejszych państw w Afryce - Swaziland. Tancerka i artystka zajmująca się sztuką użytkową. 
Kto nie potępia - ten przyzwala: mural z wizerunkiem Jana Karskiego. Mural powstał w 2014 r. w budynku przy ulicy Lubelskiej 30/32 na warszawskiej Pradze, z inicjatywy różnych fundacji z Polski, Niemiec i Izraela, przy wsparciu Fundacji Edukacyjnej Jana Karskiego, w ramach obchodów Roku Jana Karskiego. Mural, zawierający sylwetkę Jana Karskiego oraz napis 'Kto nie potępia, ten przyzwala' w języku polskim, niemieckim i hebrajskim, został namalowany przez grupę młodzieży z trzech krajów, pod okiem grafficiarza Marcina Malickiego.
Karkandoo to międzykulturowy projekt edukacyjno-artystyczny służący promowaniu różnorodności kultur Afryki Subsaharyjskiej.
Oglądałem całkiem niedawno film o życiu Bruce'a Lee. Słynny aktor urodził się w chińskiej dzielnicy San Francisco, ale jego rodzina wróciła do Hongkongu, gdy miał cztery lata. Niestety, młody Bruce znalazł się w samym środku konfliktu pomiędzy ulicznymi gangami. Wtedy rodzina zasugerowała mu powrót do USA. Tam też otworzył pierwszą szkołę kung-fu i spotkał studentkę o szwedzkich korzeniach, Lindę; zakochał się i postanowił poznać jej rodziców. Na pierwszym spotkaniu z rodziną przyszłej żony, ojciec Lindy zwrócił się do niego słowami: „Jest pan tylko obywatelem, a nie prawdziwym Amerykaninem”.
Kawiarnia SweeTea, to mieszanka różnych tradycji kulturowych, oryginalnych smaków, w cichym i dyskretnym otoczeniu Starego Miasta.  
Szanowni Czytelnicy! Tym razem chcę Państwu przedstawić Azerkę, kapitana służby granicznej Azerbejdżanu, Jahan Mirzayevą (po polsku: Dżahan Mirzajewa). Jest bardzo pozytywną osobą i ma swoją, osobistą historię miłości do Polski i Warszawy.
W kwietniu w Galerii Elektor Mazowieckiego Centrum Kultury i Sztuki mogliśmy oglądać wystawę młodego azerbejdżańskiego malarza Gamida Ibadullayeva pt. Biały Szum. Gamid w Warszawie jest od 2005 roku. Skończył szkołę filmu i telewizji, kierunek operatorski u promotora Stanisława Szabłowskiego. Od tamtego czasu zrobił kilka wystaw m.in. fotografii, rysunków, malarstwa.   Drodzy czytelnicy, zapraszam Was na krótki wywiad z azerbejdżańskim malarzem.  
Lokal, dzięki któremu przeniesiesz się wprost na karaibskie wyspy, po drodze odwiedzająd Hawaje. Miejsce to powstało z myślą o ludziach lubiących się w pełni wyluzować przy brzmieniach muzyki reggae, ragga, dancehallu, latino, reggaetonu oraz brazylijskiej muzyki klubowej jaką jest Soca, Baile funk i Kuduro.
Fundacja dla Wolności jest miejscem inicjatyw, badań oraz dyskusji dotyczących indywidualnych i zbiorowych ze szczególnym naciskiem na podmioty dotknięte dyskryminacją społeczną. Do podstawowych celów  Fundacji należą : Dążenie do rozwoju społeczeństwa opartego na kryterium równości, zwalczanie wykluczenia społecznego, dotyczącego w szczególności takich grup, jak: mniejszości etniczne, narodowe, religijne, seksualne oraz innych grup narażonych na dyskryminację. Popularyzowanie kulturalnej i społecznej aktywności obywatelskiej poprzez organizację i wspieranie inicjatyw poszerzających wiedzę i propagujących przestrzeganie praw człowieka oraz innych praw i obowiązków obywateli; wspieranie i organizowanie aktywności dążących do popularyzacji mechanizmów i wiedzy na temat instytucji demokratycznych. Popularyzowanie i dążenie do przestrzegania wolności wypowiedzi, wolności dostępu do informacji oraz wolności dostępu do kształcenia. Popularyzowanie integracji europejskiej, jako najlepszego sposobu współistnienia krajów i społeczeństw europejskich oraz dążenie do dalszego postępowania tego procesu oraz włączania do niego kolejnych krajów. Popularyzowanie wiedzy na temat zagadnień związanych z procesami globalnymi oraz dążenie do lepszej współpracy międzynarodowej na rzecz rozwiązywania problemów globalnych.

Strona 7 z 9